Pisania można się nauczyć

Pisania można się nauczyć tak, jak uczymy się prowadzić samochód. Żeby nie zabić siebie i innych, powinniśmy poznać zasady ruchu drogowego, a później - przez dwadzieścia godzin - przemierzać ulice miasta i parkować tyłem, modląc się, aby nie uszkodzić czerwonej Toyoty, którą starsza pani jeździ do kościoła i do sklepu (podobno, gdy Niemiec ją sprzedawał to płakał, to znaczy Toyote, nie starszą panią).

 

Wyobraziłaś sobie czerwoną Toyotę? I babcie z reklamówką z Biedronki? Zabieg ten nazywam KOTWICĄ UWAGI. Wiem, że pojęcie to występuje w teoriach poznawczych i psychologicznych, i znaczy zupełnie coś innego niż w u mnie, ale niech już zostanie KOTWICA UWAGI.

 

KOTWICA UWAGI - fakt, konkret, nazwa, nazwisko, czyli coś, co zawiesi naszą uwagę w tekście.

 

Możesz się nauczyć kilku trików pisarskich, ale żeby wygrywać Formułę 1 musisz mieć talent. Podobno, żeby odnieść sukces, wystarczy 10% talentu i 90% ciężkiej pracy. Moim zdaniem ciężka praca jest przereklamowana i wynika z lenistwa. Ludzie ciężko pracujący nie zastanawiają się nad tym, czego chcą. W ich planie dnia brakuje miejsca na odpoczynek. Zarzynają się i tracą energię. Ja pisze jedną stronę dziennie i nie stawiam ani kropki więcej. Po 180 dniach mam 180 stron, czyli małą książkę. Hmm, tylko strona dziennie. Jestem leniwy? A może skuteczny?

 

Stephen King radzi, aby pisać książkę w trzy miesiąc, aby zamknąć się w jednej porze roku. Wtedy ogarniamy tekst i pracując nad stroną nr 120 pamiętamy co napisaliśmy na stronie nr 40. Oczywiście Kingowi chodzi o pierwszą wersję książki. Po trzech miesiącach czekają nas 3 lata redagowania tekstu.

 

Zaletą pisania strony dziennie codziennie jest przezwyciężenie blokady pisarskiej. Każda pisarka i każdy pisarz ma lepsze i gorsze dni. Oprócz zajmowania się twórczością przez wielkie „tfu”, większość z nas zasuwa na dwóch etatach i wychowuje dzieci. Nie mamy komfortu siedzenia przed domem z kieliszkiem... tutaj można napisać słowo „wino”, a można zastosować KOTWICĘ UWAGI i chlusnąć czytelnikowi w twarz „Chateau Boyar Semi za 18 zł”.

 

Więc jeszcze raz.

 

Nie mamy komfortu siedzenia przed domem z kieliszkiem Chateau Boyar Semi za 18 zł i walenia w klawiaturę laptopa od 8.00 do 15.00. Łatwiej nam będzie wygospodarować 20 minut na wygenerowanie 2000 znaków bez spacji.

 

Jeśli uważnie przyjrzysz się powyższemu zdaniu, zauważysz, że naszprycowane jest liczebnikami. Jak je pisać? Najlepiej „słownie”, czyli nie 18 zł, a osiemnaście złotych. 20 minut to dwadzieścia minut. Analogicznie - dwa tysiące znaków.

 

A ty napisałeś inaczej!

 

Bo można - od biedy - napisać tak, jak ja napisałem. Pewnie napisałem źle. Nie jestem perfekcjonistą.

 

NIE BĄDŹ PERFEKCJONISTKĄ - lepiej napisać dużo tekstu, a później nad nim pracować, niż pisać mało z włączonym autocenzorem. Nie myśl o błędach. Stanisław Barańczak napisał „tylko błąd jest żywy” i miał świętą rację.

 

Jeśli będziesz miała czas, obejrzyj film, który prezentuje pod tekstem. Głoszę w nim jedną z nieśmiertelnych pisarskich zasad wyniesionych z siłowni i klubów fitness. NAJPIERW MASA, A PÓŹNIEJ RZEŹBA.

 

NAJPIERW MASA, A PÓŹNIEJ RZEŹBA - technika pisarska polegająca na wyrzuceniu z siebie 500 000 słów bez większych konsekwencji i martwienie się później, co z tym zrobić. Najczęściej redakcja kończy się redukcją i zostaje 200 000 znaków, co oznacza, że przygodę z pisaniem jednej strony dziennie zaczynamy od nowa.

 

Nie masz czasu na jedną stronę? Napisz jedno zdanie. Katarzyna Szyszko z powieściologii.pl mówi, że pisanie to praca, a do pracy chodzimy codziennie.

 

Mówią, że najtrudniejsze jest pierwsze dziesięć książek, a później już jakoś idzie. Mówią też o szczęściu początkujących. Pierwszy raz udaje nam się zrobić coś genialnego. Idziemy na strzelnice i od razu dziurawimy środek tarczy. Później - gdy poznajemy zasady - już nie idzie nam tak dobrze. Opadają skrzydła. Pytamy siebie, czy na pewno podążamy dobrą drogą. Podobnie jest z pisaniem. Moje kursantki po miesiącu zajęć mają dosyć. Wtedy odpuszczam. Oglądamy filmy na YouTub, opowiadamy o życiu, robimy niezobowiązujące ćwiczenia pisarskie, aby po miesiącu wrócić do reżimu pisania i wskoczyć na wyższy poziom. Dla niektórych będzie to wskoczenie na ławkę z poziomu chodnika, dla innych odkrycie własnego stylu i lot w kosmos. Rzadko zdarzają się przypadki beznadziejne. Poza tym ludzie, którzy się do mnie zgłaszają, często posiadają doświadczenie w pisaniu, pełną szufladę albo zwyczajnie CHCĄ.

 

CHCIEĆ - motywacja wewnętrzna, pragnienie, pasja, poczucie konieczności.

 

Jedne kursantki odbierają prawo jazdy i jeżdżą tylko do kościoła i na zakupy, a inne pokonują odcinek A2 Poznań - Nowy Tomyśl w mniej niż dwadzieścia minut. Często jeździmy i tak, i tak.. Czasem CHĘĆ realizujemy na czworaka, człapiąc, pełzając się, a czasem biegniemy. Życie.

 

ŻYCIE - podróż w kierunku ściany, za którą nie ma nic lub jest wszystko (niepotrzebne skreślić).

 

Podobno życie jest nowelą, której nigdy nie masz dosyć. Coś w tym jest. Nasze opowiadanie, powieść, nowela, scenariusz, jest życiem naszych bohaterów. Niech Was ręka boska broni przez uczynieniem z siebie bohatera swojej książki. Profesjonalne pisanie polega na tworzeniu równoległego świata. Nikogo nie interesuje nasza depresja, rozwód i problemy ze spłatą rat. Piszę o tym więcej w artykule „O czym nie pisać”. W tym miejscu chce zasygnalizować, że pisarz kreuje świat tak, jak dobry Bóg dyktuje autorowi natchnionemu Księgę Rodzaju. Ten ktoś, kto napisał Księgę Rodzaju jest CZUŁYM NARRATOREM. On nie pisze o sobie, chociaż - na dobrą sprawę - pisze o sobie.

 

CZUŁY NARRATOR - pojęcie wykute przez noblistkę Olgę Tokarczuk. Jest to ktoś, kto czuwa nad bezpieczeństwem bohaterów historii i czytelnika. Tym kimś jesteś ty.

 

Wracając do noweli. Znajdź historię, którą chcesz opowiedzieć i pozwól jej żyć. Opisuj to, co widzisz. Jak to robić? O tym w artykule „Sceny zamiast narracji”.

 

Pisania można się nauczyć. Najlepiej uczyć się od samego siebie. Tak uczymy się prowadzić samochód. Jedziemy nie myśląc o tym, jak jedziemy. Zanim osiągniesz ten stan, musisz napisać dziesięć książek. Podobno napisanie jedenastej to pikuś.

Przeczytaj również:

 CENTRUM KREOWANIA PRZYSZŁOŚCI AGNIESZKA ŚWIĄTKOWSKA-SYBIDŁO

 ul. Świeradowska 8/9, 50-559, Wrocław, Polska

NIP 9970145502, REGON 386950136

mail: piotr@nakarmgoryla.pl, tel. 793 115 361